skuteczne-przekonywanie

Za niewiele ponad tydzień społeczeństwo europejskie ruszy do urn, by wybierać swoich przedstawicieli: ludzi, którzy zasiądą w Europarlamencie. Na kogo zagłosują? Ciężko stwierdzić. Gdy oglądam niektóre spoty i wywiady to zgrzytam zębami ze złości. Kandydaci, zapominając o 3 zasadach skutecznego przekonywania, nawet nie starają się wypaść dobrze i zachęcić wyborców do oddawania głosów właśnie na nich. A jeśli próbują, robią to w cudaczny sposób.

Polityk to swojego rodzaju sprzedawca. Z tym, że produktem, który sprzedaje jest własna osoba. Nie, nie jest to program partii. Pan Adamek, Pan Żurawski, Pani Jędrzejczak, czy Pan Wenta wcale nie muszą dobrze wiedzieć, co proponuje partia. Mają po prostu być, pokazać się i spowodować, że ciemny lud odda głos na swojego idola. Często przy tym srogo się kompromitują.

Dobry polityk powinien przekonywać do tego, że warto oddać głos na niego i na jego partię. To wcale nie jest takie trudne. Przynajmniej w teorii. Jeśli Ty chcesz kogoś przekonać do swoich racji i nie chcesz wypaść jak Pan Adamek w TVN, zastosuj się do 3 prostych zasad, dzięki którym będziesz przekonywać skutecznie.

Wiedza

Jak chcesz sprzedać swój produkt, skoro nie wiesz, do czego może się przydać i jak wpłynie na życie Twoich klientów? Jak chcesz być wiarygodny, jeśli nie potrafisz powiedzieć, czym zajmuje się organizacja, którą reprezentujesz? Możesz świetnie wpływać na emocje Twoich słuchaczy, ale jeśli nie będziesz merytorycznie przygotowany do Twojej prezentacji (niezależnie, w jak dużym gronie się ona odbywa), to w końcu otrzymasz takie pytanie, które zwali Cię z nóg, a przez to stracisz wiarygodność.

Jeśli chcesz przekonać kogoś do swoich argumentów, musisz mieć podstawy merytoryczne. Koniec.

Wiara

“Eee… następne”. Kandydatka Ruchu Narodowego do europarlamentu o swoich planach

Hołduję zasadzie: sprzedawaj tylko to, do czego jesteś przekonany, że jest dobre. W innym przypadku będziesz manipulował. Trzymam się tej zasady i wierzę, że pozwala mi ona zachować wewnętrzny spokój.

Nie zawsze polecałem innym tylko to, co sam chętnie bym kupił lub w co bym zainwestował. Gdy zaczynałem studia pracowałem przez pewien czas jako telemarketer oferujący ubezpieczenia. Nie do końca byłem przekonany, czy były one tak świetne, jak twierdzili moi przełożeni i moje próby sprzedażowe były naprawdę marnej jakości. Co więcej, wracałem do domu z okropnym samopoczuciem, więc z pracy zrezygnowałem bardzo szybko. I od tamtego czasu nie angażowałem się już nigdy w proces sprzedaży czegoś, do czego nie jestem przekonany.

Z ideą jest prościej. Zwykle przekonujemy innych do tych, w które sami wierzymy. Warto przenieść tę zasadę także w inne obszary życia.

Nastawienie

Twoje nastawienie jest ważne. Nawet jeśli posiadasz wiedzę i wierzysz mocno, że to, co chcesz przekazać jest prawdziwe, ale nie będziesz pozytywnie nastawiony do świata, to wszystko może skończyć się jedynie na chęciach. Jeżeli chodzi o nastawienie, musisz rozumieć je dwojako:

  • nastawienie do dnia – jeśli wstaniesz myśląc, że czeka Cię ponury dzień, to będzie on naprawdę ponury i niewiele zdziałasz w jego trakcie. Pytaj siebie rano, co ciekawego może się przydarzyć zanim z powrotem znajdziesz się w łóżku
  • nastawienie do rozmówcy – często uprzedzamy się do tych, którym mamy sprzedawać lub których mamy przekonywać. Ten facet na pewno będzie na nie, Ta kobieta wygląda na niesympatyczną – tego typu myślenie oddala Cię od jakiegokolwiek sukcesu. Pamiętaj, że w perswazji i sprzedaży nie powinieneś oceniać Twoich słuchaczy negatywnie. To na pewno nie przyniesie pozytywnych efektów.

Ciekaw jest, czy wielkie gwiazdy polskiego sportu zasiądą w europejskich ławach. Szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czego mogą tam szukać i co mogą wnieść do europejskiej polityki. Słuchając ich ciężko nawet powiedzieć, kogo reprezentują. Mnie osobiście to przeraża. I przeraża mnie też myślenie włodarzy partyjnych, którzy zapraszają celebrytów w swoje szeregi licząc, że ciemny lud kupi ich zagrania. Niestety, często mają rację.

Filmy, które tutaj zamieściłem nie oddają ani moich sympatii ani moich antypatii wyborczych. To po prostu przykłady słabych reklam wyborczych i nieprzygotowanych kandydatów.

Zdjęcie: tsevis

Nie dla Ciebie te wybory, czyli o 3 zasadach przekonywania